RSS
 

„Nie mam smykałki do śpiewania” – wywiad

12 paź

Wywiad z Tomaszem Kammelem dla tygodnika „Tele Tydzień” (nr 42/2015).

Takt, ogłada, do tego doskonała prezencja i urok osobisty czynią Pana pierwszoligowym gospodarzem widowisk telewizyjnych. Ile Pan już ich prowadził?

T.K.: Oj dużo, tak dużo, że aż strach liczyć (śmiech)!

Czym na ich tle wyróżnia się „The Voice of Poland”?

T.K.: To bez wątpienia spełnienie moich zawodowych marzeń – wielki projekt medialny, emitowany w sobotni wieczór, robiony z rozmachem. Czuję się, jakbym zdobył 8-tysięcznik, wyżej się już wejść nie da!

Jest wiele programów – konkursów muzycznych na rynku…

T.K.: Ale nasz jest najbardziej sprawiedliwy, jako że jurorzy nie widzą wykonawców, jedynym kryterium oceny pozostaje talent i tylko on się tu liczy. Nie da się mrugnąć okiem, rzucić biodrem, oczarować uśmiechem – trzeba mieć głos, najlepszy w Polsce i te głosy u nas mamy!

Program jest na antenie już od czterech lat, czy przez ten czas ewoluuje?

T.K.: Jak wszystko. Nowością bieżącej, szóstej edycji jest to, że ludzie mogą sami budować swoje drużyny, pobierając aplikację na smartfonach. Telewizja staje się medium interaktywnym, widzowie coraz mocniej wpływają na jej przekaz i kształt, z pewnością trend ten będzie się nasilał z roku na rok, dlatego zdecydowaliśmy się na taki krok w przyszłość.

„The Voice of…” to format realizowany w kilkudziesięciu krajach. Czy polska odmiana zawiera jakieś rodzime akcenty?

T.K.: Nie, rzecz jest fantastycznie uniwersalna i producenci bardzo dbają o to, by tak pozostało. Nie ma sensu ulepszać czegoś, co jest samo w sobie doskonałe, program sprawdził się na całym świecie. Maciek Musiał opowiadał mi, że kiedy był w Los Angeles i na pytanie, co robi, odpowiadał, że jest aktorem, na nikim nie robiło to wrażenia. Dopiero informacja o tym, że współprowadzi „The Voice of Poland”, wywoływała wielkie „wow!”, każdy się rozpromieniał. Ja również spotykam się wszędzie z taką reakcją.

Czy prowadzenie tego show wymaga predyspozycji muzycznych?

T.K.: Na szczęście nie! Bo nie mam smykałki w tym kierunku, myślę, że najsłabszy nawet uczestnik naszego konkursu śpiewałby lepiej ode mnie (śmiech). No cóż? Jak mówią – nikt nie jest doskonały.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Wypowiedzi / wywiady

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • Facebook