RSS
 

Mistrz telewizyjnych ceremonii – wywiad

23 maj

Wywiadem z Tomaszem Kammelem dla tygodnika „TeleMax”.

Relacje między Tobą a Maćkiem, z którym prowadzicie „Kocham Cię, Polsko!”, są koleżeńskie czy ojciec – syn?

- Oj, nie wyobrażam sobie robić z ojcem rzeczy, które zdarzają mi się z Musiałem. A już na pewno nie robiłbym ich z synem (śmiech). Maciek jest dojrzalszy niż statystyczny dwudziestolatek. Ja z kolei nijak nie wpisuję się w model statecznego pana, więc wspólnych tematów mamy sporo.

Jak to się dzieje, że zazwyczaj prowadzi Twoja drużyna, a na końcu i tak wygrywa zespół Maćka? Czyżby koło fortuny bardziej sprzyjało Maćkowi?

- Zaproś braci Cugowskich, to się przekonasz. Szło nam pięknie, a na końcu wykręcili minus pięćdziesiąt punktów. I to dwa razy! Marzena Rogalska pocieszała mnie, mówiąc: „Spoko,  Kaśka Zielińska kiedyś przegrała aż osiem razy z rzędu!”

Którą konkurencję lubisz najbardziej?

– Najlepsze jest układanie wyrazów z zakrytymi oczami. Po trzecim odcinku moja agentka, Ewa, fanka „Kocham Cie, Polsko!”, zapytała, czy na pewno rozumiem zasady tej konkurencji. Powiedziałem, że tak! Okazało się, że jednak chyba nie (śmiech). Na sofie jestem pierwszy w kolejności, dlatego zawsze muszę trzymać w rękach dwie litery. I właśnie to najwyraźniej do mnie nie dotarło. Ale od czego ma się agenta? Z kolei trudną konkurencją jest dla mnie licytacja. Odpowiedzi wydają się oczywiste, a gdy przychodzi co do czego, człowiek się pogrąża i wykazuje kompletną niewiedzą. Tak było przy pytaniu o to, jak godzą się Polacy po awanturach z małżonką. Kto widział odcinek, dobrze wie, o czym mówię…

Który moment rozbawił Cie najbardziej?

- Dialog Basi z Andrzejem Młynarczykiem o utworze Maanamu. Andrzej: „Ta piosenka to Buenos”. Basia „Zła odpowiedź”. Andrzej „Jak to?” Basia: „Prawidłowa odpowiedź brzmi Buenos!”. Nie wytrzymałem. Podszedłem do niej, pocałowałem serdecznie w skroi i poprawiłem: „Boskie Buenos”. Na to Basia: „A co ja powiedziałam?”

Jakie są najmocniejsze i najsłabsze strony Tomka Kammela?

- Kocham ludzi, ale czasem wstydzę się to okazać. Wiem, że będzie dobrze, ale bywa, że i tak martwię się na zapas. Wystarczy. Nie mogę wszystkiego zdradzać.

Byłam świadkiem, gdy współprowadziłeś imprezę. Partner kiepsko sobie radził, więc przejąłeś pałeczkę i uratowałeś sytuację. Jak Ty to robisz, że w kwadrans potrafisz rozkochać w sobie całą widownię?

- Publiczność lubi sprawnych zawiadowców spinających wydarzenie. Gospodarz ma się o nią troszczyć. Widzowie nie kupują „czytaczy” z kartki, brnących przez :zawiłości scenariusza. Jestem dobrym zawiadowcą. Moje żarty czasami bywają średnie, ale za to zawsze jest porządek (śmiech).

Co w tym zawodzie jest najtrudniejsze: niepewność, życie na świeczniku, paparazzi?

- Najgorsze jest ryzyko, że wierzysz w to, że masz patent na rację. Zaczniesz nauczać, uznasz siebie za głos narodu”. Dziennikarze powinni drążyć i dążyć do prawdy. Dawać widzom szansę, by na podstawie ich doniesień budowali własną opinię. Niektórzy w naszej branży mają z tym problem. To, co uprawia wielu żurnalistów, Niemcy nazywają „Meinungsjournalismus”. Prosty przykład: zadawanie pytań tak, żeby przemycić własne tezy i jeszcze zasugerować odpowiedź. Okropne!

Zdarzają Ci w pracy momenty magiczne?

– Kiedyś do studia przyszedł Aleksander Doba, 70-letni brodacz, który samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk. Opowiadał o tym jak o spacerze z psem. W takich momentach myślę, że wszystko jest możliwe. Wychodzę ze studia silniejszy, z nadzieją, że widzowie też to tak odebrali. Są też sytuacje chwytające za serce, gdy właśnie o serce chodzi. Emil Koryczan, pięciolatek z Krakowa, umrze, jeśli nie uzbiera na operację 7 mln. złotych. Wystarczyła jego jedna wizyta w „Pytaniu na śniadanie”, by na koncie pojawiło się 1,5 mln zł. Wtedy czuję najmocniej, że kocham tę robotę i zapominam 0 wszystkich swoich kryzysach, plastikowych tematach 1 problemach z wczesnym wstawaniem (śmiech).

Dziękuję za rozmowę.

- Także dziękuję i przy okazji proszę, żeby Czytelnicy zechcieli zajrzeć na: siepomaga.pl/emil i wsparli nas w walce o życie Emila.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Wypowiedzi / wywiady

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • Facebook